Autostopem dookoła Islandii – Fiordy Zachodnie TYDZIEN 2

Przed nami jeszcze 3 tygodnie, a my już zatoczyliśmy ¾ koła. Ale co najważniejsze, za chwilę dotrzemy na Fiordy Zachodnie – najdzikszy rejon Europy.

Próba dotarcia do wodospadu koło Kjolur nie powiodła się. 3 samochody w ciągu 3 h, z czego jeden skręcił w inną drogę, drugi zawrócił, a trzeci był traktorem. Spacer jak najbardziej przyjemny. Słoneczko świeci, ośnieżone szczyty, potoczek, biegające konie. Namiot rozstawiamy na poboczu i resztę dnia spędzamy na relaksie.

Islandia autostopem

Islandia autostopem

Islandia autostopem

Pora ruszać w kierunku Fjordów Zachodnich. Z parą Szwajcarów dojeżdżamy do pierwszej większej miejscowości. Przynajmniej większa wydawała się na mapie. Ale co najważniejsze jest sklep. Co do pytania, czy na Islandii jest drogo, a i owszem jest (zwłaszcza kiedy przeliczamy na złotówki, czego nie polecam. W innym wypadku pewnie zginęlibyśmy z głodu). Bo jak Szwajcar, którego kraj uchodzi za drogi, mówi że expensive, to coś w tym jest.

Fiordy Zachodnie – najdzikszy rejon Europy

W końcu pierwszy prawdziwy islandzki autostop. I to od razu 3 panie w typowych islandzkich sweterkach.  Wysiadamy u wrót Fiordów Zachodnich.
Islandia autostopem - Fjordy zachodnie

Fiordy Zachodnie to kwintesencja naszych wyobrażeń o Islandii. Zupełnie dzika przyroda pozostawiona sama sobie i typowe „miasta” północy. Oczywiście z tymi miastami to tylko przenośnia, bo niby jak 3 domy i kościół sklasyfikować jako miasto. W każdym razie samotny domek gdzieś między fiordami nasuwa myśl w jak różnych środowiskach żyje człowiek.  W jednej chwili pasterz wyprowadza owce na samotne pastwisko ukryte wśród górskich szczytów, a w tym samym czasie pan Smith stoi w korku nowojorskich ulic popijając kawę ze Starbucks’a.
Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

James – Fiordy Zachodnie z Kanadyjczykiem

Prawie cały rejon udaje się przejechać z jednym kanadyjskim kierowcą. W ciągu 3 wspólnych dni przemierzamy dziesiątki kilometrów żwirową drogą, mijając po drodze widoki jak z parku jurajskiego. Ukryte we mgle szczyty fiordów, setki wodospadów. Fakt że przez drogi poprowadzone wzdłuż fiordów nadrabia się ładnych parę kilometrów, ale dla takich widoków naprawdę warto.

Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Docieramy m.in. do Djupavik – miasteczka o wyjątkowo mrocznym charakterze. Całkowicie zardzewiały wrak statku i stara, wydawałoby się opuszczona fabryka. Okazuje się, że drzwi są otwarte a nasz „Kanadyjczyk” ciekawski. Panujący w środku półmrok, zapalona lampka przy stole i grające radio tworzy idealną scenerię  taniego horroru.
Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Fabryka wypełniona jest starymi samochodami, zardzewiałymi urządzeniami, a w rogu stoi psychodeliczna przyczepa kempingowa.

Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie


Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie


Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Koniec horroru, pora na relaks. Tuż przed kompletnym zakończeniem drogi, a co za tym idzie cywilizacji, stoi sobie basen termalny. Już z daleka widać parującą wodę. Zaledwie 450 koron i można się relaksować do woli. Ja oczywiście zapomniałam części kostiumu kąpielowego, a przy Kanadyjczyku w gaciach paradować nie wypada. Przynajmniej korzystam z kąpieli pod prysznicem, z którego tak czy siak leci woda termalna. Brak obsługi i prośba o wrzucenie zapłaty do skrzyneczki świadczy o kompletnym zaufaniu i otwartości Islandczyków.
Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Kolejne kilometry wiodą nas przez szczyty górskie, z których rozciągają się niesamowite panoramy. Mijamy kolejne formy i docieramy w końcu do Isafjordu – największego miasta Fiordów Zachodnich. Miejsce to pasuje raczej na dobrą bazę wypadową niż ośrodek pełen atrakcji. Choć dla Adasia jest to idealne miejsce na postawienie kolejnego kroku ku spełnieniu marzenia wykąpania się we wszystkich oceanach świata. Tym razem padło na Ocean Arktyczny.
Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie


Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie


Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Islandia autostopem - Fiordy Zachodnie

Przed nami już ostatnie chwile w kanadyjskim towarzystwie. Dynjandi to jeden z najbardziej wyjątkowych wodospadów jakie widzieliśmy. Tak, tak…znowu wodospad. Wygląda jak kurtyna wielkiej teatralnej sceny, której publiczność stanowią rozległe fiordy, góry i mniejsze kaskady.

Islandia autostopem - Fiordy ZachodnieObrazek

Kraniec świata

Chcąc zobaczyć wszystkie punkty zaznaczone przez nas na mapie, ruszamy w kierunku Latrabjarg – najbardziej na zachód wysuniętego punktu wyspy i Europy (chyba, że liczy się Azory). Na miejscu spotyka nas piękna pogoda, wiatr nie pozwalający prosto trzymać się na nogach, tysiące ptaków przesiadujących na ogromnych klifach i 2 wyjątkowe maskonury. Do zdjęć pozują jakby były do tego stworzone.
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Tego dnia wraz z francusko-islandzką parą odkrywamy kolejny niezwykły obraz Islandii. Czerwona plaża, woda która niczym lustro odbija otaczający obraz, szczyty górskie z każdej strony. Niesamowita symfonia, w której główną rolę odgrywa natura.
Obrazek
Obrazek

Ostatni dzień na Fiordach Zachodnich to czas spędzony z wolontariuszami i Niemiec i Bułgarii. Nawet cały dzień jazdy sprawia przyjemność, kiedy zza szyby ogląda się co chwila wyłaniające się szczyty, kolejne fiordy, a w głośnikach lecą islandzkie, postrockowe rytmy.

Czytaj dalej: Autostopem dookoła Islandii tydzień 3

6 thoughts on “Autostopem dookoła Islandii – Fiordy Zachodnie TYDZIEN 2

  1. Zdjęcia jak z… filmów. Niesamowite ;D W ogóle, przyjemnie się czyta, ale bądźmy szczerzy, jeszcze przyjemniej ogląda te zdjęcia. Ta stara fabryka faktycznie jak z horroru! Od razu takie miejsca zyskują +100 do straszności po zmroku. Adamowi gratuluje kąpieli. Aż zrobiło mi się zimno na myśl o krach z poprzednich zdjęć 😉
    A i ile to mniej więcej 450 koron na polskie złote?
    Pozdrawiam, biorę się za czytanie kolejnego tygodnia 😉

  2. No ja też byłam pod wrażeniem kąpieli i z zazdrością patrzyłam jak sunie do przodu w te arktyczne wody heh
    A co do koron, to około 12 zł, albo patrząc inaczej – 2 najtańsze chleby ;p

  3. Dziękuję Wam Asiu i Adamie za utrwalanie cudownych widoków podczas Waszej wyprawy do Islandii.
    Cieszą oczy i radują serce. Pozdrawiam.

  4. Wspaniała podróż! Islandia autostopem marzy mi się od dawna!!!
    Piękne zdjęcia! Jeśli lubicie fotografię i macie trochę czasu to zapraszamy do wzięcia udziału w naszym konkursie Fotografii Podróżniczej. Co tydzień publikujemy na naszej stornie zdjęcia trzech zwycięzców wraz z krótką notką biograficzną i linkiem do strony internetowej fotografa.
    Aby wziąć udział, wystarczy polubić nasz profil na Facebooku i zamieścić tam swoje zdjęcia wraz z krótkim opisem gdzie zostały wykonane.
    Więcej szczegółów na stronie: http://hitchhikershandbook.com/your-contributions/travel-photography/
    Miłego weekendu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *