Teneryfa – co zwiedzać? Kanaryjski smak all inclusive

Jak na backpackera przystało, spróbować trzeba wszystkiego. Zawsze intrygowało mnie jak mój niespokojny duch poradzi sobie w kilku gwiazdkowym hotelu, z miękkim łóżkiem zamiast karimaty i pełnym posiłkiem w zamian za kanapkę z pasztetem. Teneryfa – co zwiedzać na jednej z piękniejszych Wysp Kanaryjskich?
Teneryfa - co zwiedzać

All inclusive – cichy zabójca wszelkich aktywności
Nie to, żebym nie lubiła  kanapki z pasztetem, ale dobrze jest czasem porządnie pojeść. Zwłaszcza przy takim wyborze. Toć to na marne idą całe miesiące odchudzania przedwakacyjnego. Bo spróbuję tego, tamtego i nagle okazuje się, że na talerzu nie mam miejsca  na bułkę. Do tego jeszcze drineczek nad basenem jeden, drugi, dziesiąty i tyle widzieli z dzisiejszego zwiedzania. Wpadliśmy w te piekielne sidła 2 razy ( i o dwa za dużo). No jakoś tak miło i błogo się zrobiło po tych degustacjach lokalnych trunków. Ale koniec tego dobrego. W innym wypadku pochwalę się jedynie zdjęciami z hotelowego baru.
Teneryfa - co zwiedzać

Teneryfa – co zwiedzać? Boskie Teide

Pora na poznanie uroków teneryfskiej przyrody. I tak z grubej rury zaczynamy od Pico de Teide – najwyższego wzniesienia Hiszpanii, Oceanu Atlantyckiego i podobno trzeciego najwyższego wulkanu na Świecie. Szczyt znajduje się na 3718 m n.p.m. Jako iż teren ten należy do Parku Narodowego Teide, do wejścia na sam szczyt potrzebne jest specjalne, darmowe pozwolenie. Rezerwacji można dokonać na tej stronie http://www.reservasparquesnacionales.es/real/parquesnac/usu/html/Previo-inicio-reserva-oapn.aspx?ii=6ENG&cen=2&act=%201. Oczywiście na 3555 m można wjechać kolejką, ale dosyć już tych turystycznych zapędów. Poza tym satysfakcja z samodzielnego wejścia i widoki towarzyszące nam całą drogę są nie do zastąpienia. Początkowo nie jest źle. Łagodnie, ciepło i lekko wietrznie.
Teneryfa - co zwiedzać

Teneryfa - co zwiedzać
Aż tu nagle ściana wulkanu zaczyna niepokojąco piąć się w górę. I co najgorsze, to nie ma końca! Kiedy już wydaje się, że za kolejnym wzniesieniem jest się prawie u celu, nagle okazuje się że g…prawda. Jeszcze 10 razy tyle!!! Okej…jakimś taternikiem nie jestem, ale i leszczem też nie. Niestety co trzy kroki potrzebny mi jest kamień coby sobie przysiąść. Inaczej wyskoczyłoby mi serce, a puls rozerwałby mi żyły. Suma sumarum na wysokości około 3500 m rezygnujemy z dalszego podejścia, zwłaszcza że wygasło już nasze pozwolenie. Ale następnym razem nie poddamy się tak łatwo! A widoki i tak zapierają dech w piersi ( do tego to rozrzedzone powietrze i idzie się udusić).
Teneryfa - co zwiedzać - Teide

Teneryfa - co zwiedzać - Teide
Żeby nie było za słodko, przy schodzeniu zaczyna się ściemniać, a ostatni autobus odjechał kilka godzin temu. Na szczęście dobrze nam z oczu patrzy, więc i stopa nie było trudno złapać. Tak oto zakurzeni, brudni i spoceni przekraczamy bramę hotelu, łapiemy szybkiego drinka i lawirując między uczestnikami wieczornych animacji uciekamy do pokoju.

Rent a car – główny czynnik osiwienia ze stresu (przynajmniej w moim przypadku)

Nie będę już narzekać na polskie drogi..nigdy. Są tak…mało kręte, a ruszanie z ręcznego to sporadyczna sytuacja. Wszystko ładnie, pięknie. Widoki nieziemskie, zero dziur. Ale, żeby wjeżdżając na rondo ruszać z ręcznego 3 razy, bo przecież jeszcze pasy namalowali, coby za łatwo nie było! Żeby parkować pod kontem 358954′?! No way. Połowę włosów to na pewno straciłam. No ale niestety. Jeżeli chce się zwiedzić wyspę, nie wydać majątku na autobusy i nie stracić przy tym kilku dni, to nie ma innego wyjścia. Dzięki mojemu jakże wielkiemu poświęceniu (zapewne Adaś będzie się tu czepiał :D) udało się zwiedzić kilka ciekawych atrakcji Teneryfy.

Polecam między innymi miasto Candelaria. Przede wszystkim ze względu na prawdziwy hiszpański styl zabudowy, pomniki Gauchos i jaskinie, których niestety nie udało nam się odwiedzić;p
Teneryfa - co zwiedzać
Teneryfa - co zwiedzać

Obrazek
Na Teneryfie jest co zwiedzać. Choć stolica jak to stolica – wypada ją odwiedzić. Santa Cruz de Tenerife szału nie robi. Ale to tylko subiektywna ocena zapaleńca górek, jeziorek, wulkanów i innych wytworów Matki Natury. Jeżeli ktoś lubi muzea, galerie itp to pewnie przypadnie mu do gustu.
Obrazek

Obrazek
Warta odwiedzenia jest również La Laguna. Ciekawe stare miasto sprzyja spacerom. I ta aleja jak z hollywoodzkich filmów.
Obrazek
Jednak jednym z najlepszych aspektów tej jednodniowej samochodowej wycieczki był powrót. Zdecydowaliśmy się wracać środkiem wyspy. Jedną z najbardziej krętych, ale i najpiękniejszą drogą na wyspie. W najwyższym punkcie wjeżdżamy na około 2800 m n.p.m. Po drodze podziwiamy Teide wraz z całą kalderą wznoszące się ponad biały puch uformowany z licznych cumulusów i innych stratocumulusów.
Obrazek

Obrazek
Oczywiście wszystko zaplanowaliśmy tak, żebym nie musiała jechać nocą. A to ze względu na moją ślepotę, a to na nieznajomość drogi. No i niestety nie wyszło. Ciemna noc, zero źródeł światła, a Fiat Panda mknie przez środek wyspy ze ślepym kierowcą i równie niedowidzącym nawigatorem. Ale skoro piszę tą relację, to znaczy że dojechaliśmy cali i zdrowi 😉

Teneryfa – co zwiedzić? Garachico

Warto również wspomnieć o mieście Garachico. Miasto będące kiedyś znaczącym portem, w 1646 zostało praktycznie całkowicie zalane przez lawę spływającą ze zboczy wulkanu Trevejo. Obecnie jest niewielkim miastem rybackim. Katastrofa ta pozostawiła jednak znak rozpoznawczy miasta będący główną atrakcją turystyczną tego rejonu. Naturalne źródła termalne są idealnym miejscem na kąpiele w krystalicznie czystej wodzie.
Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wąwóz Masca

Żeby na koniec dobić swoją kondycję i zrzucić kalorie czyhające w hotelowym jadle i poidle, ruszamy na podbój Masci – niesamowitego wąwozu prowadzącego wprost do wybrzeża oceanu. Z każdą kolejną godziną ściany stają się coraz wyższe, a formy skalne coraz ciekawsze. Aparat kompletnie nie ogarnia połączenia błękitnego nieba i ciemnych skał wąwozu. Dlatego też koniecznie trzeba się wybrać tam samemu.
Obrazek

Obrazek
Droga w dól trwa około 3 h, aż dochodzimy do skalistego wybrzeża otoczonego klifami. Jeśli chodzi o powrót, są dwa wyjścia. Albo bierzemy łódkę, która dowozi nas do Los Giganos, albo wracamy tą samą drogą. A co będziemy sobie żałować. Niech mi odpadną nogi:D Wracamy tą samą drogą! Skutki tego są takie, że raptem po 2,5 h powrotu nie mam siły ruszyć palcem, odwodniłam się na amen i uciekł nam autobus do domu ;D Na szczęście i tu ratuje nas dobrodziejstwo autostopu.
Obrazek

Obrazek
Dodam jeszcze, że droga prowadząca do miasteczka Masca to chyba najbardziej kręta droga jaką kiedykolwiek widziałam. Do tego jeszcze jednopasmowa. Kierowca autobusu zdecydowanie zasługuję na miano rajdowca.

Jakoś jesteśmy słabo przystosowani do haseł „czerwone czapeczki za mną” i stawiania się przed autokarem o konkretnych godzinach. W rezultacie popijając ostatniego drinka i łapiąc ostatnie promienie słońca, nie zdajemy sobie sprawy że właśnie odjeżdża autokar podstawiony pod hotel, a wiozący całą grupę na lotnisko. Prawie całą…Fakt że odjechał 5 minut za wcześnie, przez co zdegustowani zamawiamy taksówkę i z bólem serca płacimy 50 euro-.-

I tak oto dobiegła końca niesamowita wycieczka na największą z Wysp Kanaryjskich. Wysp, gdzie  prawie zawsze świeci słońce, temperatura rzadko spada poniżej 20 stopni, a dziewicza przyroda konkuruje z betonową, hotelową zabudową.
Obrazek

4 thoughts on “Teneryfa – co zwiedzać? Kanaryjski smak all inclusive

  1. Witam mieszkam na Teneryfie już kilkanascie lat, byłem wiele razy na Teide ale takich kolorów jak na tych zdjęciach nie było …. super fotki zwłaszcza ta główna na samym początku, pozdrawiam z Teneryfy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *