Wieczna zmarzlina to tykająca bomba. Naukowcy właśnie ożywili wirusy z epoki lodowcowej

Wieczna zmarzlina to wehikuł czasu, w którym zaklęte są tajemnice sprzed tysięcy lat. Ich poznanie może pomóc w odpowiedzi na pytanie, co dalej z naszą planetą przy zmieniającym się klimacie. Naukowcy właśnie ożywili wirusy, które przeczekały w syberyjskiej wiecznej zmarzlinie 48,5 tysięcy lat. Zostały więc uwięzione w lodzie w czasie ostatniej epoki lodowcowej.

Główną przyczyną tej, bądź co bądź, ryzykownej akcji było odpowiedzenie sobie na pytanie, co się stanie, kiedy ze względu na zmianę klimatu, wieczna zmarzlina zacznie się roztapiać. W końcu są w niej uwięzione mikroorganizmy, rośliny, bakterie i wirusy z czasów, gdy po Ziemi biegały mamuty. Czyli trochę dawno. Zresztą niektóre z wirusów zachowały się w … odchodach owych mamutów. Naukowcy zidentyfikowali już trzynaście różnych typów i wariantów wirusów z rdzeni wiertniczych pobranych z dna syberyjskiego jeziora.

Wieczna zmarzlina to tykająca bomba

Według naukowców istnieje ryzyko, że w czasie rozmarzania arktycznej wiecznej zmarzliny, powrócą do nas wirusy i bakterie, z którymi walczyli przed tysiącami lat ludzie i zwierzęta. Generalnie lepiej jednak, żeby wieczna zmarzlina pozostała wieczną, bo jej rozmarzanie nie przyniesie nic dobrego. Oprócz drobnoustrojów, uwięzionych jest w niej miliardy ton metanu i dwutlenku węgla, który dodatkowo przyspieszy ocieplenie klimatu.

Lodowce islandii

Czy w Polsce jest wieczna zmarzlina?

Wieczna zmarzlina występuje tam, gdzie przez cały rok przy powierzchni gruntu utrzymuje się temperatura poniżej zamarzania wody. Warstwa ta może mieć od kilku centymetrów, do nawet kilkuset metrów grubości. Występuje głównie na Alasce (80% powierzchni), na Syberii (65% powierzchni) i w większości północnej Kanady. Co ciekawe, wieczną zmarzlinę odkryto także w Polsce. A dokładnie w okolicy Suwałk na głębokości 357 metrów poniżej poziomu gruntu. Tam też mogą kryć się niezłe niespodzianki, bo to pamiątka z okresu ostatniego zlodowacenia.

Źródło: sciencedirect.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *